Przewoźnik kontra celnik

przewoznikkontra.jpg

Transport towarów pomiędzy krajami UE jest w obecnych czasach koniecznym elementem handlu. Swoboda przemieszczania się obywateli krajów Wspólnoty pociąga za sobą obrót towarowy z udziałem elementu zagranicznego. Pomijając ryzyko konfliktów na tle umów w tymże obrocie, dziś zajmiemy się samą kwestią  przewozu towarów oraz kontroli celno-skarbowej.

Niestety w praktyce brak należytej uwagi w zakresie obowiązków wynikających z obowiązujących przepisów prawnych oraz wewnętrznych procedur i wytycznych państw do których towary są przewożone (tu Zjednoczone Królestwo) rodzi dramatyczne konsekwencje w postaci zarówno przepadku towaru jak i skutków finansowych. Wartość zasądzanych należności w przeliczeniu walutowym często przekracza możliwości finansowe przedsiębiorców.

Często okazuje się, iż firmy transportowe zainteresowane są wyłącznie pozyskaniem zlecenia, co jest zrozumiałe w obecnych, trudnych pod względem ekonomicznym czasach. Niestety determinacja w uzyskaniu zlecenia zasłania szereg formalności, które muszą być dokonane w ramach obowiązków nałożonych na przewoźnika. Nie jest bowiem prawdą, iż podmiot ten ma „jedynie” wykonać zlecenie zgodnie z umową zawartą z nadawcą towaru a wszystko inne pozostaje poza sferą jego zainteresowań. Ponadto należy zwrócić uwagę na bardzo ważny element. W kontekście kontroli celno-skarbowej, właściciele firm transportowych muszą być ostrożni w doborze kierowców wykonujących transport. Jeśli tenże, z różnych przyczyn, zdecyduje się na udział w próbie przemytniczej, wówczas odpowiedzialność za zdarzenie spoczywa na pracodawcy (zleceniodawcy), tym samym kary, a przede wszystkim podatki zostaną nałożone i egzekwowane bezpośrednio od niego. Kierowca winien mieć odpowiednie uprawnienia i doświadczenie a zawarta z nim umowa winna zawierać odpowiednie postanowienia na wypadek prób przemytniczych, lub innych poważnych naruszeń umowy, z wyraźnie określonymi konsekwencjami (np. zwolnienie dyscyplinarne i odpowiedzialność finansowa). Ale również i pracodawca winien odpowiednio przygotować się oraz kierowcę celem zapewnienia prawidłowego, a przede wszystkim bezpiecznego wykonania zlecenia transportowego. Tu zaleca się przede wszystkim wprowadzenie odpowiedniego regulaminu wewnętrznego oraz przeprowadzenie szkoleń. Jeśli chodzi o te ostatnie, trzeba zauważyć, iż w kontekście ewentualnych konsekwencji finansowych, ich przeprowadzenie stanowi pewnego rodzaju inwestycję lub zabezpieczenie przed szkodami, których rozmiar może być dla przedsiębiorcy katastrofalny. Co najczęściej winno być przedmiotem takiego szkolenia? Przede wszystkim zapoznanie z przepisami Konwencji o Umowie Międzynarodowego Przewozu Drogowego Towarów z 1956 roku (w skrócie „CMR”), zwłaszcza w części dotyczącej obowiązków przewoźnika. Ponadto ważne jest zapoznanie się z procedurami i wytycznymi wewnętrznymi danego kraju w zakresie wymogów bezpieczeństwa na wypadek prób przemytniczych, albowiem z tym ostatnim wiąże się ryzyko kar i podatków. Jeśli bowiem przewoźnik ma przewieźć towar nieakcyzowy np. meble ale w nich ukryte są towary akcyzowe, np. papierosy, wówczas będzie on odpowiedzialny za ukryty towar tak, jakby był jego świadomym posiadaczem, co oznacza, iż to on będzie odpowiedzialny za zapłatę akcyzy oraz kar związanych z przemytem („wrongdoing penalty”), o ile nie uwolni się od odpowiedzialności. Kolejną dotkliwą konsekwencją dla przewoźnika przy próbie przemytu jest przepadek jego pojazdów, albowiem stwierdza się, iż zostały one użyte do przewozu przemycanego towarów. Taki bowiem jest rzeczywisty stan faktyczny na dzień zatrzymania pojazdów na granicy lub w innym miejscu kontroli.

Jak widać negatywne skutki mogą dotknąć tego, który wykonuje transport, chyba że z okoliczności sprawy wynikać będzie jasno inny podmiot odpowiedzialny za przemyt. To ostatnie jest jednak rzadkością, ponieważ strona nielegalnie zaangażowana „znika” lub okazuje się później, że nigdy prawnie nie istniała. I tu pojawia się kolejny wymóg, wprawdzie o  charakterze nieprawnych lecz o istotnym znaczeniu praktycznym dla przewoźnika, w zakresie sprawdzeń stron umowy przewozu. Jeśli więc z dokumentacji transportowej wynika określony nadawca i odbiorca towaru, dobrze jest sprawdzić, czy firma o podanej nazwie i adresie rzeczywiście istnieje, czy odbiorca rzeczywiście oczekuje towaru, czy osoba dająca zlecenie jest uprawnionym przedstawicielem lub agentem nadawcy. Takie sprawdzenia mogą wydawać się uciążliwe, czy nawet zbędne, w praktyce jednak w przypadku wykrytej przez urząd celny lub skarbowy próby przemytniczej, ich przeprowadzenie brane jest pod uwagę przy ocenie sprawy, a przede wszystkim odpowiedzialności przewoźnika. Dlaczego ma to znaczenie? W skrócie, jeśli przewoźnik uprawdopodobni, iż o przemycie nic nie wiedział a dołożył wszelkich starań by zapobiec naruszeniom prawa, wówczas jest szansa, iż urząd odstąpi od sprawy z uwagi na brak podstaw do uznania jego winy, a tym samym odpowiedzialności.

Warto jest więc poświęcić niewiele więcej czasu, by odpowiednio sprawdzić zlecenie, jego strony i przedmiot, wszystko to jeszcze przed jego przyjęciem i realizacją. Wówczas, co do zasady, przewoźnik może „spać spokojnie”.

Artykuł opracowany przez Katarzynę Woźniak

Partner Zarządzający/ Prawnik Euro Lex Partners LLP (City London)

Master of Law (Poland) LLM in Business International Law (UK) LLB

(Hons) (UK)

Twój kontakt do kancelarii:

Euro Lex Partners LLP, Tower 42, 25 Old Broad Street, London, EC2N 1HN,

(przy stacji metra Liverpoool Street)

Otwarte w godz 9-21- Pracujemy dla klientów również w Sobotę

Tel. 020 8144 8363, Mob 07837214987, Mob 077 7226 0251,

E: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. www.eurolexpartners.eu

skype: eurolexpartners