Praca wre czyli przygotowania do 25. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

web.jpg

Kubuś Puchatek twierdził, iż najprzyjemniejsza jest chwila tuż przed jedzeniem miodu. Taką właśnie chwilą przed jedzeniem miodu jest dla londyńskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy okres od października do stycznia. W tym właśnie czasie odbywają się spotkania organizacyjne. To fantastyczne uczucie kreowania czegoś z niczego, obserwowania, jak wydarzenie nabiera kształtow i kolorów. Przyglądanie się, jak pojawia się miejsce wydarzenia, wolontariusze, artyści. Jak grupa WOŚP-owych weteranów poszerza się o nowe, kreatywne, utalentowane osoby. To daje silę, energię  i motywację do działania!

No, ale to wszystko nie dzieje się tak od razu. Najpierw są poszukiwania odpowiedniego miejsca, potem oglądanie , burza mózgów. Jak będzie z dojazdem? Czy scena nie za mała? Czy w klubie zmieszczą się w wszyscy zainteresowani uczestnictwem w Wielkim Finale? Dyskusje, rozmowy, rozważania. I w końcu decyzja! Tym razem postanowiliśmy rzucić się na głęboką wodę. Po raz pierwszy od 5 lat Londyńska Orkiestra zagra w nowym miejscu! Bedzie to klub The Grand na Clapham Junction. Przepiękna witoriańska sala koncertowa z pewnoscią sprosta wymaganiom naszej publiczności.

Po sali przychodzi czas na szukanie artystów. Stawiamy na Polonię w Londynie czy na muzyków z Polski? Będziemy słuchac ostrego rocka czy delikatnych ballad? A może wesołego reggae? Zwrócimy się do artystów z dużym dorobkiem czy zapraszamy młodych zdolnych? Te wszystkie pytania muszą się pojawic zanim jeszcze przystąpimy do akcji. Ten etap już mamy za sobą. Szczęśliwie udało nam się zaprosić do współpracy artystów reprezentujących trzy różne style muzyki rockowej. Wystąpią dla nas Elektryczne Gitary, Lipali oraz londyńska artystka polskiego pochodzenia Nika Boon.

Mamy więc salę, mamy muzyków, ale podczas Orkiestry najważniejsze jest przecież kwestowanie! Hmm, ilu wolontariuszy będziemy rejestrować w tym roku? Gdzie kwestować? Kto będzie z nami współpracował? Telefony, maile, rozmowy twarzą w twarz - to jest dopiero robota! Ale nie takim wyzwaniom stawialiśmy czoła podczas finałów WOŚP! Tylko musi nas być jeszcze więcej! Trzeba więc zebrać wolontariuszy, a czas ucieka. Kreujemy grafikę, piszemy teksty, rozsyłamy wici. Facebook, Twitter, polskie gazety. Niech będzie o nas głośno! Oczywiście w polskich sklepach pojawiają się też nasze WOŚP-owe plakaty, zaprojektowane specjalnie dla londyńskiego sztabu.

Czy WOŚP na Wyspach to tylko Londyn? Oczywiście, że nie! Mniejsze wydarzenia odbywają się na terenie całej Wielkiej Brytanii. Szkoły, sklepy, kluby... Wszędzie tam, gdzie są Polacy, odbywają się też zbiórki. Koordynatorzy z całego kraju wysyłają prośby o zarejestrowanie wolontariuszy w swoich regionach. Oj, jest co robić!

Teraz logistyka. Transport sprzętu, przewóz naszych gości. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Często musimy zająć bardzo kosztownym sprzętem muzycznym. Tu nie ma miejsca na pomyłki.

Na szczęście organizacją całego przedsięwzięcia zajmuje się sztab z ogromnym doświadczeniem. Nad całością zaś czuwa Dagmara Chmielewska – założycielka

stowarzyszenia Hurricane of Hearts, które dało początek Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy w Londynie.

Wieloletnia współpraca sprawia, że członkowie londyńskiego sztabu rozumieją się bez słów. To przede wszystkim grupa przyjaciół, którzy czerpią przyjemność ze wspólnie spędzonego czasu kreując coś dobrego dla innych. Są to ludzie pozytywni i otwarci!

Nie zwlekaj więc – dołącz do WOŚP Londyn i zarejestruj się jako wolontariusz 25 Finału!

W tym roku gramy:

Dla ratowania życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom

Anna Ciecierska