Po zamachu terrorystycznym musi udowodnić, że jest niepełnosprawny

Pozamachu.jpg

Daniel Biddle należy do grupy osób, które cudem przeżyły ataki terrorystyczne z 7 lipca 2005 w Londynie. Mężczyzna w wyniku wybuchu bomby stracił obie nogi i oko. Usłyszał jednak, że w celu dalszego otrzymywania zasiłku musi on udowodnić, że jest niepełnosprawny.

Bezpośrednio po zamachu, Daniel Biddle powrócił do swojej pracy. Jednak 9 lat później, dokładnie w 2014 roku zespół stresu pourazowego, z którym do dziś zmaga się mężczyzna uniemożliwił mu wykonywanie swoich obowiązków. Wtedy otrzymał zasiłek w wysokości 416 funtów miesięcznie z tytułu Employment and Support Allowance.

Department of Work and Pensions wysłał do mężczyzny specjalny formularz do wypełnienia w związku z otrzymywanym świadczeniem. Biddle jest oburzony pytaniami typu: „Jak długo możesz stać w pracy?”. Mężczyzna nie ukrywa, że czuje się wręcz upokorzony i przyznaje, że benefity należą mu się, ponieważ za jego niepełnosprawność winę ponosi rząd. – „Nie stać mnie na wymianę wózka inwalidzkiego, który już się rozsypuje. Jestem w tej sytuacji, bo mój rząd nie potrafił mnie ochronić!” – podkreśla Daniel.

 

Z kolei rzecznik DWP nie widzi w przesłanym formularzu niczego upokarzającego, twierdząc, iż takie dokumenty muszą wypełnić wszyscy starający się o zasiłki. – „To zwykła formalność, niezbędna dla poprawnego funkcjonowania systemu”.