Piłkarska LE - Malarz: do Amsterdamu lecimy po awans

pilkarskalemalarz.jpg

Bramkarz Legii Warszawa Arkadiusz Malarz powiedział, że mimo niedzielnej porażki z Ruchem Chorzów 1:3 w ekstraklasie, mistrzowie Polski w czwartek zamierzają wyeliminować Ajax Amsterdam i awansować do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Europejskiej.

36-letni golkiper zapewnił, że ligowa przegrana nie będzie miała wpływu na postawę Legii w czwartkowym rewanżu w holenderskim zespołem. W Warszawie padł bezbramkowy remis.

"Damy sobie radę. Gdybyśmy nie byli w stanie podnieść się po porażce, to powinniśmy dać sobie spokój z piłką. Trener Jacek Magiera powiedział nam w szatni, że nikt nie może spuszczać głowy, bo za trzy dni mamy bardzo ważny mecz. Do Amsterdamu lecimy po awans do kolejnej rundy" - zapewnił Malarz.

Przed niedzielnym spotkaniem w Warszawie Ruch zajmował ostatnie miejsce w tabeli.

"Nikt z nas nie spodziewał się takiego scenariusza i ta porażka boli. Mieliśmy szansę na zmniejszenie straty do Lechii i Jagiellonii, ale jej nie wykorzystaliśmy. W szatni byliśmy bardzo źli. Myślę, że to był nasz najsłabszy mecz odkąd trenerem jest Magiera" - ocenił Malarz.

Dwa pierwsze gole dla Ruchu padły po efektownych strzałach Patryka Lipskiego i Macieja Urbańczyka.

"Przy uderzeniu Lipskiego odrobinę się przesunąłem, ponieważ nie widziałem piłki, która poszybowała nad murem. Kiedy już ją zobaczyłem, to leciała takim łukiem, że nie byłem w stanie jej sięgnąć. Przy uderzeniu Urbańczyka ktoś powinien go zablokować, ale to się nie udało. Obu wyszły strzały życia i raczej długo nie powtórzą takich uderzeń" - dodał bramkarz Legii.

Spotkanie z Ruchem Chorzów mistrzowie Polski rozegrali dwa dni po starciu z Ajaksem Amsterdam (0:0) w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej.

"Być może byliśmy nieco zmęczeni, ale nie lubię szukać takich usprawiedliwień. Nic nam nie wychodziło i nie zagraliśmy tak jak powinniśmy. Wierzę, że w kolejnym spotkaniu wszystko już będzie w porządku" - zakończył Malarz.

Rewanżowy mecz 1/16 finału Ajax - Legia rozpocznie się w czwartek w Amsterdamie o godz. 19. (PAP)