Liga angielska - Ranieri: umarło moje marzenie

liga-angielska-ranieri.jpg

"Wczoraj umarło moje marzenie" - oświadczył Włoch Claudio Ranieri, który w czwartek został zwolniony z funkcji trenera piłkarzy Leicester City. W poprzednim sezonie sensacyjnie zdobył z tym zespołem mistrzostwo Anglii, ale w obecnym "Lisy" spisują się słabo.

65-letni szkoleniowiec pożegnał się z klubem w specjalnie wydanym oświadczeniu. Podziękował w nim za wsparcie żonie i rodzinie, swoim agentom Steve'owi Kutnerowi i Franco Granello oraz swoim asystentom Paolo Benettiemu i Andrei Azzalinowi, którzy razem z nim opuszczają Leicester.

"Moje najszczersze podziękowania kieruję do wszystkich członków klubu, piłkarzy, sztabu, do wszystkich, którzy tu pracują i dzięki którym ten sukces (mistrzostwo Anglii) był możliwy. Przede wszystkim dziękuję jednak kibicom. Od początku otworzyliście przede mną swoje serca i od razu mnie pokochaliście. Ja także was kocham. Nikt nie odbierze nam tego, co razem osiągnęliśmy i mam nadzieję, że gdy będziecie wspominali tamte chwile, to zawsze będzie towarzyszył wam uśmiech" - napisał Ranieri.

"Po euforii w ubiegłym sezonie, po zdobyciu tytułu w Premier League, marzyłem tylko o tym, aby pozostać w Leicester City, w klubie, który zawsze będę kochał. Niestety, tak się nie stało" - dodał Ranieri, wybrany na początku stycznia najlepszym trenerem na świecie w plebiscycie Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA).

Dymisja włoskiego szkoleniowca odbiła się w Anglii szerokim echem. Swoją solidarność z Ranierim wyrazili inni trenerzy drużyn ekstraklasy, m.in. Jose Mourinho, Roberto Mancini, Antonio Conte i Juergen Klopp.

"Mistrz Anglii i trener roku FIFA. Zwolniony. Właśnie taka jest nowoczesna piłka nożna, Claudio. Zachowaj swój uśmiech, amico. Nikt nie może wymazać historii, którą ty napisałeś" - skomentował na Twitterze Mourinho.

Ranieri pracował w Leicester City od lipca 2015 roku. Wcześniej trenował m.in. Napoli, Fiorentinę, Valencię, Chelsea Londyn, Juventus Turyn, Romę, AS Monaco i reprezentację Grecji.

Decyzję o dymisji podjęli tajlandzcy właściciele klubu, którzy za wszelką cenę chcą uniknąć degradacji z Premier League. Spadek oznaczałby utratę około 120 mln euro.

Po 25 kolejkach Leicester zajmuje 17. miejsce w angielskiej ekstraklasie, mając punkt przewagi nad strefą spadkową. Niedawno drużyna odpadła z Pucharu Anglii po porażce z trzecioligowym Millwall 0:1, a w środę przegrała na wyjeździe z Sevillą 1:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. (PAP)