Liga angielska - Boruc obronił rzut karny, remis Bournemouth z "ManU"

ligaangielskaborucobronil.jpg

Bramkarz AFC Bournemouth Artur Boruc w znacznym stopniu przyczynił się do wywalczenia przez swoją drużynę punktu w meczu z Manchesterem United na Old Trafford w 27. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Anglii. Polak obronił m.in. rzut karny Szweda Zlatana Ibrahimovica.

Boruc, który w środę ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej, skupia się teraz na rywalizacji klubowej. Dzięki niemu "Wisienki" zakończyły serię czterech kolejnych porażek. Z dorobkiem 27 punktów zajmują 14. miejsce.

Z kolei Manchester United przedłużył passę ligowych spotkań bez porażki, trwającą od 23 października, ale podopiecznych Portugalczyka Jose Mourinho remis z Bournemouth nie może satysfakcjonować. "Czerwone Diabły" walczą bowiem o pierwszą czwórkę, dającą prawo gry w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów. Na razie są na szóstej pozycji i mają 49 punktów, o jeden mniej od czwartego Arsenalu Londyn.

Bramki w sobotę zdobyli Argentyńczyk Marcos Rojo (23.) dla gospodarzy oraz wychowanek "ManU" Joshua King (40.) dla gości z rzutu karnego. Boruc obronił "jedenastkę" w 72. minucie. Wcześniej jeszcze trzy razy powstrzymał Ibrahimovica, a także m.in. wygrał pojedynek sam na sam z Francuzem Paulem Pogbą na początku spotkania. Pod koniec pierwszej połowy czerwoną kartkę zobaczył piłkarz Bournemouth Andrew Surman.

O 16 w "polskim meczu" broniący tytułu zespół Leicester City podejmie Hull City. Piłkarzami gospodarzy są Bartosz Kapustka i Marcin Wasilewski, którzy jednak nie mieszczą się w pierwszym składzie nawet po zwolnieniu włoskiego trenera Claudio Ranieriego i przejęciu jego obowiązków przez Craiga Shakespeare'a. Z kolei tej zimy do Kingston upon Hull przeniósł się Kamil Grosicki, który znalazł się w wyjściowym składzie na sobotni mecz.

Najciekawiej w tej kolejce zapowiada się mecz pogrążonego w kryzysie Liverpoolu z Arsenalem o 18.30. (PAP)