LŚ siatkarzy - Polska - Iran 3:0

lssiatkarzypolskairan.jpg

Siatkarze reprezentacji Polski pokonali Iran 3:0 (25:17, 25:18, 25:22) w sobotnim meczu turnieju interkontynentalnego Ligi Światowej w Łodzi. To czwarte zwycięstwo biało-czerwonych w tegorocznych rozgrywkach, które przedłużyło ich szanse na awans do Final Six.

Polska - Iran 3:0 (25:17, 25:18, 25:22)

Polska: Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Rafał Buszek, Bartłomiej Lemański, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek - Paweł Zatorski (libero) oraz Maciej Muzaj, Grzegorz Łomacz.

Iran: Amir Ghafour, Milad Ebadipour, Saeid Marouflakrani, Farhad Ghaemi, Mohammad Mousavi Eraghi, Masoud Gholami - Mahdi Marandi (libero) - Mostafa Heydari, Reza Ghara, Saman Faezi, Ali Shafiei, Farhad Salafzoon, Farhad Nazari Afshar.

Biało-czerwoni do meczu z Iranem przystępowali z nożem na gardle, bowiem ich sytuację w tabeli skomplikowała czwartkowa porażka 0:3 z Rosją w katowickim Spodku. Do tego ich sobotni rywal był górą (3:1) w pierwszym tegorocznym turnieju LŚ w Pesaro.

Rewanż przed własną publicznością podopieczni włoskiego trenera Ferdinando De Giorgiego, który w pierwszej szóstce za Bartosza Kurka wystawił Rafała Buszka, zaczęli zdeterminowani i od mocnego uderzenia.

Buszek już przy pierwszej zagrywce popisał się asem, a w dalszej części otwierającego seta polscy siatkarze potwierdzili dobrą dyspozycję. Po bloku Mateusza Bieńka na Masoudzie Gholami na przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:5, a po powrocie na boisko świetnie spisywał się Dawid Konarski. Po jego kolejnych atakach biało-czerwoni wygrywali 11:7 oraz 16:10 i do końca partii w pełni kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

Atakujący biało-czerwonych doprowadził też do piłki setowej (24:17), którą blokiem na Miladzie Ebadipour wykorzystał Bartłomiej Lemański.

Pewne zwycięstwo i doping ok. 10 tys. kibiców na trybunach Atlas Areny uskrzydlił polski zespół. Drugą odsłona rozpoczęła się od jego prowadzenia 4:1. Skutecznie akcje kończył Michał Kubiak, a po ataku ze środka Lemańskiego było 8:5.

Później rywalom udało się złapać oddech i zbliżyć na punkt (11:10 i 12:11), ale kiedy podopieczni De Giorgiego wrócili na swój poziom gry znów objęli wyraźne prowadzenie – 16:12 i 19:13 po skutecznych blokach. Polacy byli też prawie bezbłędni w ataku, a ostatni punkt w tej partii zdobył dobrze dyrygujący grą Fabian Drzyzga.

Najbardziej wyrównany okazał się trzeci set. Tym razem to drużyna z Bliskiego Wschodu prowadziła 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. Walka punkt za punkt trwała do stanu 15:16. Wówczas na zagrywce pojawił się Buszek i po pięciu zdobytych punktach z rzędu Polacy prowadzili 20:16. Przewagę utrzymali do końca meczu, który zakończył atakiem Bieniek.

Najlepszym zawodnikiem spotkania (MVP) wybrano kapitana biało-czerwonych Kubiaka.

Trzy punkty pozwoliły ekipie De Giorgiego zachować realne szanse na awans do turnieju finałowego w Kurytybie. Obecny bilans biało-czerwonych w LŚ to cztery zwycięstwa i cztery porażki. W niedzielę, w ostatnim meczu fazy interkontynentalnej Polacy zmierzą się z USA (godz. 20.25).

W pierwszym sobotnim spotkaniu w Łodzi siatkarze Rosji pokonali 3:2 USA.

W fazie interkontynentalnej rywalizuje 12 zespołów. Do Final Six w Kurytybie (4-8 lipca) zakwalifikuje się pięć drużyn najwyżej notowanych w tabeli oraz - jako gospodarz - Brazylia. Oprócz Katowic i Łodzi, w ostatnich turniejach fazy interkontynentalnej siatkarze rywalizują w Cordobie (Argentyna, Serbia, Brazylia, Bułgaria) oraz Antwerpii (Belgia, Francja, Włochy, Kanada).

mecze niedzielne:
Rosja - Iran 17.25
Polska - USA 20.25
(PAP)