Ekstraklasa piłkarska - Jagiellonia liderem, wygrana Lecha

jagiellonialoderemlech.jpg

Jagiellonia Białystok pokonała w Szczecinie Pogoń 1:0 i została liderem piłkarskiej ekstraklasy. Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odniósł Lech Poznań, który pokonał Piasta Gliwice 5:1. W innym niedzielnym spotkaniu 3. kolejki Arka Gdynia zremisowała z Wisłą Płock 1:1.

O zwycięstwie Jagiellonii zadecydował olbrzymi błąd Jarosława Fojuta w końcówce spotkania. Kapitan i obrońca Pogoni próbował podać do swojego bramkarza, ale piłkę przejął Irlandczyk Cillian Sheridan i z bez problemów pokonał Łukasza Załuskę.

"W końcówce szczęście uśmiechnęło się do Jagiellonii" - ocenił na pomeczowej konferencji prasowej trener "Portowców" Maciej Skorża.

Zespół Jagiellonii kończył jednak mecz w osłabieniu po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Łukasza Burligi. Po tym wyjazdowym zwycięstwie podopieczni trenera Ireneusza Mamrota objęli prowadzenie w tabeli i są jedynym zespołem z kompletem punktów. O zwycięstwach w dwóch poprzednich meczach (z Termaliką 1:0 i Górnikiem Zabrze 2:1) zadecydowały bramki z rzutów karnych.

"Jaga", która ma za sobą też już przygodę z europejskimi pucharami, z dziewięcioma punktami o dwa wyprzedza KGHM Zagłębie Lubin oraz o trzy Górnika Zabrze i Wisłę Kraków.

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie Arki z Wisłą Płock (1:1). To był 400. występ gdyńskiego zespołu w ekstraklasie. Goście szybko objęli prowadzenie, bo już w szóstej minucie Damian Byrtek strzałem głową przelobował Pavelsa Steinborsa. Tuż przed przerwą z rzutu karnego wyrównał Marcin Warcholak. "Jedenastka" podyktowana została po faulu golkipera gości Seweryna Kiełpina na Hiszpanie Rubenie Jurado. Na powtórkach telewizyjnych widać jednak, że do interwencji bramkarza doszło raczej przed polem karnym.

"Ten mecz pokazał dwie rzeczy - że walką i determinacją można zdobyć punkt, a z drugiej strony wiemy również, że przed nami jeszcze wiele pracy. Wracamy do domu z pierwszego wyjazdu z punktem, co jest najważniejsze" - powiedział po spotkaniu trener "Nafciarzy" Jerzy Brzęczek.

Arka w czwartek zmierzy się w Herning z FC Midtjylland w rewanżowym meczu trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej. Pierwsze spotkanie podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego wygrali 3:2.

Pierwsze zwycięstwo w sezonie, ale w imponujących rozmiarach odniósł inny "pucharowicz" - Lech Poznań, który pokonał na własnym boisku Piast Gliwice 5:1. W 40. minucie wynik spotkania otworzył Duńczyk Nicki Bille Nielsen, który wykorzystał rzut karny. Przed przerwą prowadzenie "Kolejorza" podwyższył Maciej Makuszewski.

W 62. minucie bramkę kontaktową dla Piasta zdobył Chorwat Josip Barisic (62.), ale okazała się trafieniem jedynie honorowym. Potem bowiem dwie bramki - pierwsze w polskiej lidze - zdobył Duńczyk Christian Gytkjaer (78. i 85.). Jego gole przedzielił Łukasz Trałka (83.).

Lech po tym zwycięstwie awansował na szóste miejsce w tabeli, ale w poniedziałek może wyprzedzić go Cracovia. "Kolejorz" w czwartek podejmie FC Utrecht w rewanżowym meczu 3. rundy kwalifikacji LE. Pierwsze spotkanie w Holandii zakończyło się bezbramkowym remisem.

Drużyna z Gliwic prowadzona przez trenera Dariusza Wdowczyka po tej porażce została zepchnięta na ostatnie miejsce w tabeli. Punkt mają jeszcze Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Korona.

W sobotę pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odniosła też Legia Warszawa, która pokonała na własnym stadionie Sandecję Nowy Sącz 2:0. Gole dla gospodarzy w Warszawie zdobyli Fin Kasper Hamalainen (72.) i Michał Kucharczyk (90+4.). Od 21. minuty beniaminek grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Grzegorza Barana za brutalny faul na Michale Kopczyńskim.

W mediach społecznościowych szeroko komentowano fakt, że pojedynek sędziował Tomasz Kwiatkowski z Warszawy, a najgłośniejszym echem odbiła się wymiana zdań między związanym z Nowym Sączem posłem Arkadiuszem Mularczykiem a byłym rzecznikiem PZPN Zbigniewem Koźmińskim oraz obecnym szefem związku Zbigniewem Bońkiem.

Sandecja, która w tym sezonie debiutuje w krajowej elicie, doznała pierwszej porażki i straciła pierwsze gole. W poprzednich dwóch spotkaniach remisowała bezbramkowo z Lechem Poznań i Arką Gdynia.

W drugim sobotnim spotkaniu Górnik Zabrze pokonał Wisłę Kraków 3:2. Wszystkie bramki dla gospodarzy zdobył Igor Angulo (38., 52. i 54.). W 48. minucie na krótko do wyrównania doprowadził Rafał Boguski, a w 87. wynik ustalił Jakub Bartosz.

Zabrzanie strzelili w trzech meczach siedem goli, a Angulo uzyskał sześć z nich. 33-letni Hiszpan był królem strzelców zaplecza ekstraklasy w ubiegłym sezonie, a teraz otwiera tą klasyfikację w ekstraklasie.

Dwa mecze tej serii odbyły się już w piątek. Termalica Bruk-Bet Nieciecza zremisowała u siebie z Zagłębiem Lubin 1:1, ratując punkt tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego, a Śląsk we Wrocławiu pokonał 3:2 Lechię Gdańsk, w której zawiódł m.in. słowacki bramkarz Dusan Kuciak. Drugie i trzecie trafienie w sezonie odnotował Portugalczyk Marco Paixao z Lechii

Trzecia kolejka zakończy się w poniedziałek meczem Korony Kielce z Cracovią. (PAP)