El. MŚ 2018 - walka o ostatnie 9 miejsc w mundialu

walkaoostatnie9miejsc.jpg

Baraże w strefie europejskiej i interkontynentalne oraz decydujące mecze eliminacji w Afryce wyłonią ostatnich dziewięciu uczestników przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Spotkania odbędą się między czwartkiem a środą 15 listopada.

Znanych jest już 23 uczestników turnieju w Rosji. Wśród nich jest Polska, a także broniący trofeum Niemcy, finaliści sprzed trzech lat Argentyńczycy czy debiutanci Islandia i Panama.

W Europie rozegrane zostaną dwumecze barażowe z udziałem ośmiu najlepszych drużyn z drugich miejsc grup eliminacyjnych. Najciekawsza wydaje się para Szwecja - Włochy. Pierwsze spotkanie odbędzie się w piątek w Sztokholmie, rewanż - w poniedziałek w Mediolanie.

Selekcjoner reprezentacji "Trzech Koron" Janne Andersson uważa, że jego zespół już osiągnął bardzo dużo. Szwedzi zajęli drugie miejsce w grupie A, w której rywalizowali m.in. z Francją i Holandią.

"Samo dotarcie do tego etapu czyni z nas zwycięzców. Mieliśmy trudną grupę eliminacyjną, ale udało nam się rozegrać kilka wspaniałych spotkań. Jeśli będziemy potrafili zaprezentować się na takim poziomie, możemy pokonać każdego, nawet Włochy. Szczególnie silni jesteśmy w Sztokholmie, grając tam dostajemy zastrzyk pewności siebie" - ocenił Andersson, cytowany w serwisie fifa.com.

Na stadionie Friends Arena Szwedzi wygrali cztery z pięciu meczów w grupie A, m.in. z Francją 2:1, i zanotowali jeden remis - z Holandią 1:1.

Ich zwycięstwo nad Włochami byłoby jednak niespodzianką, jeśli nie sensacją. Italia to czterokrotny mistrz świata, który uczestniczył we wszystkich mundialach oprócz jednego - w 1954 roku zabrakło go w Szwajcarii.

Nie jest szczególnie zaskakujące, że Włosi muszą walczyć o awans w barażach, ponieważ w grupie trafili na Hiszpanię, z którą raz zremisowali, a raz przegrali. Jednak drugie miejsce w tabeli ani przez chwilę nie było zagrożone.

"Jestem spokojny, bo Włochy zawsze potrafiły się zmotywować, żeby poradzić sobie z tego typu wyzwaniami. Ani przez chwilę nie rozważałem możliwości, że możemy nie pojechać do Rosji. Na San Siro sprzedało się 65 tysięcy biletów - Włosi nigdy nas nie zawiedli, my też nie zawiedziemy Włochów" - zapewnił selekcjoner Giampiero Ventura.

Nieco większą niespodzianką jest obecność w barażach Chorwacji. Trzecia drużyna mundialu w 1998 roku, na którym zresztą debiutowała po rozpadzie Jugosławii, musiała uznać w grupie I wyższość Islandii, a w czwartek i niedzielę czekają ją mecze z Grecją. Ani w pierwszym meczu w Zagrzebiu, ani w rewanżu w Atenach na trybunach nie będzie kibiców gości. Taką decyzję podjęły federacje piłkarskie obu krajów.

"Może to dobrze, że drugi mecz mamy przed własną publicznością. Dzięki temu na wyjeździe można zagrać bardziej defensywnie. Nie jesteśmy najlepsi w ataku, ale zwykle dobrze nam idzie w obronie" - przyznał niemiecki trener Greków Michael Skibbe.

W pozostałych parach zagrają Irlandia Północna ze Szwajcarią oraz grupowy rywal Polski Dania z Irlandią.

W jednym z interkontynentalnych baraży zmierzą się Australia i Honduras. Wydaje się, że "Kangury" są nieco silniejszym zespołem od rywala z Ameryki Środkowej. Nie wiadomo jednak, czy zdolny do gry będzie doświadczony napastnik Tim Cahill. 37-letni najskuteczniejszy strzelec w historii tej reprezentacji (50 goli w 103 meczach) zmaga się z kontuzją.

"Niczego nie obiecuję... To dla nas ogromna szansa, możemy awansować na mundial po raz czwarty z rzędu, ale przy podejmowaniu decyzji będziemy ostrożni" - podkreślił w rozmowie z dziennikarzami na lotnisku przed wylotem do Hondurasu.

Trudno wskazać faworyta dwumeczu Peru z Nową Zelandią, choć selekcjoner tej drugiej reprezentacji Anthony Hudson jest przekonany, że zna odpowiedź.

"Presja, pod jaką jest Peru, jest gigantyczna. Nikt nie wyobraża sobie, że ktokolwiek może przegrać z Nową Zelandią" - zaznaczył szkoleniowiec na antenie telewizji Newshub.

Decydujące rozstrzygnięcia zapadną także w Afryce. Z tej strefy awans mają już zapewnione Nigeria i Egipt, trwa walka o pozostałe trzy miejsca. Obecnie w swoich grupach prowadzą Tunezja, Maroko i Senegal.

Program eliminacji mistrzostw świata (w strefie afrykańskiej uwzględniono tylko mecze decydujące o awansie):

czwartek, 9 listopada

Irlandia Płn. - Szwajcaria   (Belfast, godz. 20.45 czasu polskiego)

Chorwacja - Grecja           (Zagrzeb, 20.45)

piątek, 10 listopada

RPA - Senegal                (Polokwane, 18.00)

Szwecja - Włochy             (Sztokholm, 20.45)

Honduras - Australia         (San Pedro Sula, 23.00)

z piątku na sobotę

Nowa Zelandia - Peru         (Wellington, 4.15)

sobota, 11 listopada

Tunezja - Libia              (Radis, 18.30)

DR Konga - Gwinea            (Kinszasa, 18.30)

Wybrzeże Kości Sł. - Maroko  (Abidżan, 18.30)

Dania - Irlandia             (Kopenhaga, 20.45)

niedziela, 12 listopada

Szwajcaria - Irlandia Płn.   (Bazylea, 18.00)

Grecja - Chorwacja           (Ateny, 20.45)

poniedziałek, 13 listopada

Włochy - Szwecja             (Mediolan, 20.45)

wtorek, 14 listopada

Irlandia - Dania             (Dublin, 20.45)

Senegal - RPA                (Dakar, 20.30)

Burkina Faso - Rep. Zielonego Przylądka (Wagadugu, 20.30)

środa, 15 listopada

Australia - Honduras         (Sydney, 10.00)

ze środy na czwartek

Peru - Nowa Zelandia         (Lima, 3.15)

(PAP)