Puchar Anglii - niespodziewana porażka obrońcy trofeum

pucharangliiniespodziewana.jpg

Piłkarze Arsenalu nie obronią Pucharu Anglii. W niedzielnym meczu trzeciej rundy niespodziewanie przegrali na wyjeździe z grającym klasę niżej Nottingham Forest 2:4. Awans tego dnia wywalczył natomiast inny londyński zespół - Tottenham Hotspur.

"Kanonierzy" wystąpili w Nottingham bez kilku czołowych piłkarzy, eksperymentalne zestawienie było widać szczególnie w drugiej linii, ale i tak ich porażkę należy uznać za sporą niespodziankę. Piłkarze Forest w tabeli Championship (zaplecze Premier League) zajmują dopiero 14. miejsce.

Bohaterem meczu okazał się amerykański obrońca Erik Lichaj, zdobywca dwóch bramek - na 1:0 i 2:1.

Oprócz niego do bramki gości trafili Ben Brereton i Kieran Dowell (obaj z rzutów karnych), a gole dla Arsenalu strzelili Niemiec Per Mertesacker i Danny Welbeck.

"Kanonierzy" odpadli na tym etapie Pucharu Anglii po raz pierwszy od 1996 roku. Arsenal w ostatnich latach słynął ze świetnej postawy w tych rozgrywkach - od 2014 roku wywalczył to trofeum trzykrotnie (2014, 2015, 2017), a łącznie 13 razy.

Problemów z awansem do 1/16 finału nie miał Tottenham. Londyńczycy pokonali u siebie grający na trzecim poziomie AFC Wimbledon 3:0, a dwa gole strzelił Harry Kane, najskuteczniejszy piłkarz Europy 2017 roku (licząc mecze klubowe i reprezentacyjne).

W sobotę bezbramkowym remisem zakończył się mecz Norwich City (drugi poziom rozgrywek) z Chelsea. Taki wynik oznacza, że spotkanie zostanie powtórzone, ale tym razem "Kanarki" będą musiały pojechać do Londynu. (PAP)