Wielka Brytania o zwycięstwie Trumpa

wielkabrytaniaozwyciestwie.jpg

Finał prezydenckiego wyścigu w USA odbił się szerokim echem na całym świecie, również w Wielkiej Brytanii. Większość komentujących nie kryje zdziwienia.

Jedną z pierwszych osób, które pogratulowały nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych była brytyjska premier Theresa May. Polityk dość optymistycznie wyraziła się o współpracy USA – Wielka Brytania. Nieco bardziej sceptycznie do sprawy podeszła Nicola Sturgeon. Premier Szkocji zakończyła swoją wypowiedź dotyczącą Donalda Trumpa słowami: „Mam nadzieję, że prezydent elekt […] pokaże – swoimi słowami i czynami – że będzie prezydentem wszystkich Amerykanów”.

Zwycięstwo Trumpa niewątpliwie ucieszyło lidera Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, Nigela Farage’a, który to napisał na Twitterze, zaraz pod nagraniem wideo, na którym Trump gratuluje mu wyniku czerwcowego referendum: „Przekazuję pałeczkę Trumpowi”. Nowemu prezydentowi USA pogratulował również Boris Johnson, szef MSZ.

Jeśli chodzi o brytyjską prasę, niemal wszyscy wyrazili niemałe zdziwienie. Na pierwszej stronie „Guardian” napisał: „Zwycięstwo, które zdziwiło świat”. „Daily Telegraph” również użył w swoim artykule sformułowania „zszokował świat”. „The Times” zauważył, że w swoim pierwszym przemówieniu nowy prezydent elekt odniósł się z dużym szacunkiem do swojej rywalki. Komentator z „Timesa” stwierdził natomiast, że amerykańska kampania wyborcza miała służyć celom politycznym prezydenta Rosji.