Ognisko Polskie świętowało 90. urodziny mjr Paplińskiego

ogniskopolskieswietowalo.jpg

Londyńskie Ognisko Polskie świętowało w niedzielę 90. urodziny majora Sergiusza Paplińskiego ps. "Kawka", ostatniego żyjącego w Wielkiej Brytanii żołnierza wyklętego. "Mamy długą wspólną historię" - mówił PAP przewodniczący Ogniska, Nick Kelsey.

Z okazji 90. urodzin Paplińskiego, który walczył w partyzantce w zgrupowaniu Antoniego Hedy "Szarego" i Zygmunta Kiepasa "Krzyka", Ognisko zorganizowało wystawę jego prac malarskich "Od pistoletu do pędzla", na której znalazło się ponad 50 obrazów.

"Sergiusz przychodzi do Ogniska od ponad 50 lat, od lat 60., i pamięta doskonale, jak przychodzili tutaj polscy oficerowie, aby jeść, pić i rozmawiać przy brydżu" - opowiadał Kelsey.

Jak podkreślił, jego osobista historia - od członka partyzantki do polonijnego malarza - "jest często opisywana, ale niewystarczająco znana".

Główna organizatorka i przyjaciółka jubilata Beata Pióro powiedziała PAP, że ekspozycja "jest dowodem na to, jak po tak trudnych przeżyciach, jakie miał pan Sergiusz i po tym wszystkim, co zrobił dla Polski, przez swoją twórczość znalazł drogę do wyrażenia tych emocji".

W rozmowie z PAP Papliński podkreślał, że swoją przygodę z malarstwem zaczął dopiero po przyjeździe do Wielkiej Brytanii, kiedy uczęszczał do szkół artystycznych na Willesden i Central St Martins, gdzie uczył się podstaw.

"Tak mi jeden z dowódców cichociemnych mówił: koniecznie, Kawka, musisz się uczyć. A ja mu mówiłem, co ja mam się uczyć, jak od najmłodszych lat jestem w organizacji, a to co potrzebne było w tym czasie - nawet najgorsze rzeczy, jak wykonywanie wyroków - to mam tyle doświadczenia, że już się nie muszę uczyć" - opowiadał, dodając, że miejsce na uczelni udało mu się dostać dzięki bezpośredniej rozmowie z jednym z dyrektorów, któremu opowiedział swoją historię.

Papliński wspominał również czasy partyzantki, przypominając m.in. jak "Szary" przywitał go złośliwym komentarzem, że "jak nam z konspiracji będą takich podsyłać, to będziemy musieli zamówić zestaw mleka i śliniaków".

"To ja mu powiedziałem, (...) że może on jest większy, silniejszy, wyszkolony oficer z wojennym doświadczeniem, ale ja mówię: niech weźmie pistolet, sprawdzimy się i zobaczymy, który jest lepszy. Mało zawału serca nie dostał" - śmiał się, dodając: "później zostaliśmy największymi przyjaciółmi".

Wystawę, którą będzie można także oglądać w poniedziałek, współorganizowała inicjatywa British Poles, Stowarzyszenie Patriotyczno-Historyczne Militia Regni Poloniae i Ognisko Polskie przy honorowym patronacie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Fundacji Łączka oraz Senatora Jana Żaryna.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)