Sąd bada sprawę planowanego zamachu na premier May

sadbadasprawe.jpg

W londyńskim sądzie rozpoczęło się w środę postępowanie w sprawie zamachu na brytyjską premier Theresę May, planowanego przez islamskich ekstremistów z Londynu i Birmingham, którzy chcieli zdetonować bombę przed siedzibą szefowej rządu i wedrzeć się do środka.

Podczas posiedzenia sądu potwierdzono tożsamość obu mężczyzn: są to 20-letni Naa'imur Zakariyah Rahman z północnego Londynu i 21-letni Mohammad Aqib Imran z Birmingham. Podejrzani zostali zatrzymani we wtorek przez funkcjonariuszy z oddziału antyterrorystycznego.

Zgodnie z ustaleniami śledczych, islamiści planowali zdetonować bombę przy strzeżonej przez policję bramie wjazdowej na Downing Street, a następnie - korzystając z chaosu - wejść do kancelarii szefowej rządu. Mieli zamiar posłużyć się pasem z ładunkiem wybuchowym, nożem i gazem pieprzowym, by utorować sobie drogę.

Decyzją sądu obaj mężczyźni pozostaną w areszcie, a kolejne posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 20 grudnia.

Pierwsze informacje o planowanym zamachu zostały przekazane ministrom we wtorek podczas specjalnego posiedzenia gabinetu z udziałem szefa kontrwywiadu MI5 Andrew Parkera, który ujawnił także, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy w Wielkiej Brytanii udaremniono dziewięć ataków terrorystycznych.

Pomiędzy marcem a czerwcem 2017 roku w czterech atakach w Londynie i Manchesterze zginęło 36 osób, a ponad 200 zostało rannych; we wrześniu zaimprowizowany ładunek wybuchowy eksplodował na stacji metra Parsons Green w zachodnim Londynie raniąc 30 osób.

Poziom zagrożenia terrorystycznego utrzymuje się w Wielkiej Brytanii na poziomie "poważnym" - czwartym w pięciostopniowej skali, co oznacza, że kolejny atak jest "bardzo prawdopodobny".

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)