KE przedstawiła propozycje w sprawie nakładów związanych z migracją i ochroną granic

ke_przedstawilapropo.jpg

KE przedstawiła we wtorek propozycję przewidującą trzykrotne zwiększenie nakładów związanych z migracją i zarządzaniem granicami w nowej perspektywie finansowej UE. Pula środków na te cele ma wzrosnąć do 34,9 mld euro z 13 mld w obecnej siedmiolatce.

Zwiększenie nakładów na zarządzanie granicami oraz na działania takie jak walka z nielegalną migracją i integracja uchodźców to pokłosie kryzysu, z którym UE musiała się mierzyć zwłaszcza w 2015 i na początku 2016 roku. Choć presja opadła w UE wciąż jest obawa przed masowym, nieuregulowanym napływem ludzi.

"Nasza praca nie jest i nie będzie szybko skończona. Sytuacja jest teraz dużo bardziej stabilniejsza, ale poprzednie trzy lata pokazały nam, że musimy być przygotowani" - mówił na konferencji prasowej w Strasburgu unijny komisarz do spraw migracji i spraw wewnętrznych Dimitris Awramopulos.

Projekt Komisji Europejskiej przewiduje, że prawie dwie trzecie (21,3 mld euro) z 34,9 mld euro będzie przeznaczone na zarządzanie granicami oraz utworzenie nowego Funduszu Zintegrowanego Zarządzania Granicami (FZZG); sam fundusz ma mieć budżet 9,3 mld euro.

Z informacji przekazanych przez KE wynika, że finansowanie z funduszu zostanie przeznaczone na zwalczanie przemytu migrantów i handlu ludźmi, zatrzymywanie osób stanowiących zagrożenie, wspieranie działań poszukiwawczo-ratowniczych na morzu oraz na sprzęt i szkolenia dla straży granicznej. Środki pójdą też na szybkie wsparcie operacyjne dla państw członkowskich znajdujących się pod presją migracyjną.

4,8 mld euro z funduszu ma trafić do podziału między państwa UE na działania dotyczące zarządzania granicami i polityki wizowej. Podział pieniędzy będzie zależał od stopnia presji migracyjnej, a każdy z krajów będzie miał zagwarantowane jedynie po 5 mln euro.

3,2 mld euro z funduszu ma iść na projekty realizowane na poziomie unijnym, a także na pilne potrzeby, w tym udzielanie wsparcia krajom w sytuacjach nadzwyczajnych. 1,3 mld euro ma wspierać zakup przez kraje UE sprzętu do kontroli celnej, takiego jak skanery, systemy automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych, zespoły psów tropiących i mobilne laboratoria do analizy próbek.

Poza funduszem, odrębna kwota 12 mld euro ma być przeznaczona na dalsze wzmocnienie Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex (KE chciałaby zwiększenia jej załogi do 10 tys. osób) oraz Europejskiej Agencji ds. Zarządzania Operacyjnego Wielkoskalowymi Systemami Informatycznymi (eu-LISA).

Drugi strumień środków ma iść na wsparcie polityki migracyjnej. KE zaproponowała zwiększenie nakładów na ten cel o 51 proc. do 10,4 mld euro w ramach Funduszu Azylu i Migracji (FAM). "W ramach tego funduszu chcemy wspierać państwa w trzech kluczowych obszarach: usprawnionego systemu azylowego, większych inwestycji w integrację, zwłaszcza w krótkim okresie (...) oraz bardziej efektywnej polityki powrotowej i współpracy z państwami trzecimi" - tłumaczył Awramopulos.

Wsparcie wczesnej integracji ma dotyczyć obywateli państw trzecich legalnie przebywających w UE. KE zakłada, że w ten sposób zostaną sfinansowane działania krótkoterminowe, natomiast z funduszy spójności pochodzić będą środki na długoterminową integrację społeczno-ekonomiczną azylantów.

Z 10,4 mld euro 6,3 mld ma być rozdysponowane pomiędzy państwa członkowskie. Tu podobnie jak w przypadku funduszy na zarządzanie granicami najwięcej dostaną ci, którzy będą pod największą presją migracyjną.

Pozostałe 4,2 mld euro ma pójść na rezerwę (zaspokojenie pilnych potrzeb i pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych), a także projekty mające "europejską wartość dodaną", takie jak przesiedlenia. Do Fundusz Azylu i Migracji mają też trafić dodatkowe środki w ramach instrumentów polityki zewnętrznej UE. Cel to zacieśnianie współpracy z państwami partnerskimi, m.in. na rzecz zwalczania migracji nieuregulowanej, poprawy warunków w państwach pochodzenia, rozszerzenia współpracy w zakresie powrotów i readmisji oraz legalnej migracji.

Aby propozycja KE mogła wejść w życie najpierw unijni liderzy muszą jednomyślnie zgodzić się na nowy wieloletni budżet na lata 2021-2027. Dopiero później mogą być przyjmowane akty prawne dotyczące poszczególnych sektorów.

Krzysztof Strzępka (PAP)