Decyzja W. Brytanii o Brexicie nie powinna mieć wpływu na wykonanie ENA

decyzjawbrytobrexicie.jpg

Decyzja Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE nie powinna mieć wpływu na wykonanie wydanego przez nią Europejskiego Nakazu Aresztowania - to ogłoszona we wtorek opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się na temat tego, czy w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE Europejskie Nakazy Aresztowania (ENA) wydane przez ten kraj powinny być obecnie wykonywane. Nie jest to jeszcze wyrok, ale opinia rzecznika generalnego Trybunału, która poprzedza wyrok. W większości przypadków TSUE wydaje wyrok, który jest zgodny z opinią rzecznika generalnego Trybunału.

We wtorkowej opinii rzecznik generalny TSUE Maciej Szpunar proponuje, aby Trybunał stwierdził, że system ENA powinien działać tak długo, jak długo Zjednoczone Królestwo jest państwem członkowskim UE.

Opinia rzecznika generalnego jest związana ze sprawą dwóch ENA, które w 2016 r. Wielka Brytania wydała w odniesieniu do osoby podejrzanej o "morderstwo, podpalenie i gwałt".

Osoba podejrzana o te czyny została aresztowana w Irlandii i wyraziła sprzeciw wobec ekstradycji do Wielkiej Brytanii, jako argument podając kwestię "wyjścia Wielkiej Brytanii z UE". Irlandzki sąd zwrócił się w tej sprawie z pytaniem do TSUE, czy rzeczywiście planowane wyjście Wielkiej Brytanii i związana z tym niepewność co do ustaleń, które zostaną wprowadzone po wycofaniu się tego kraju z UE, są podstawą do wstrzymania ENA.

W opinii rzecznika generalnego TSUE nie ma powodu, by w tym przypadku nie wykonać ENA wobec podejrzanego.

Szpunar zaznaczył, że ENA opiera się na zasadzie wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi i regułą jest wykonanie nakazu, a odmowa jest wyjątkiem. W odniesieniu do tego przypadku wskazał, że sąd irlandzki stwierdził, iż nie ma ryzyka nieludzkiego lub poniżającego traktowania wobec podejrzanej osoby w wyniku przekazania jej do Wielkiej Brytanii.

Rzecznik argumentuje, że chociaż Zjednoczone Królestwo postanowiło wycofać się z UE, nie zamierza porzucić praworządności lub ochrony praw podstawowych. W związku z tym, zdaniem rzecznika generalnego, nie ma podstaw do kwestionowania zaangażowania Wielkiej Brytanii w przestrzeganie praw podstawowych.

Rzecznik uznał również, że fakt, że Wielka Brytania nie będzie już podlegała jurysdykcji TSUE po 29 marca 2019 r., nie jest przeszkodą dla ekstradycji osoby do tego kraju.

Łukasz Osiński (PAP)