"Daily Mail": Putin planuje rozmieszczenie wojsk we wschodniej Libii

dailymailputinplanuje.jpg

Prezydent Rosji Władimir Putin planuje rozmieszczenie wojsk i rakiet we wschodniej Libii, by mieć kontrolę nad tamtejszym szlakiem migracyjnym do Europy - podaje we wtorek brytyjski tabloid "Daily Mail", powołując się na źródła w brytyjskim wywiadzie.

Gazeta na swojej stronie internetowej pisze, że służby wywiadowcze poinformowały premier Wielkiej Brytanii Theresę May o tym, że Putin chce wykorzystać Libię jako "strategiczny bastion" w walce Zachodem, utworzyć z niej swoją "bazę rakietową" oraz że kraj ten ma zostać jego "nową Syrią".

Według tabloidu dwie bazy wojskowe - w Bengazi i Tobruku, na północnym wschodzie kraju - już są tworzone, pod przykrywką prywatnej firmy najemniczej, tzw. grupy Wagnera i prawdopodobnie szkolone są tam dziesiątki agentów rosyjskiego wywiadu wojskowego oraz członków sił specjalnych Specnaz.

"Uważa się, że głównym celem Moskwy jest przejęcie kontroli nad tym krajem Afryki Północnej, przez który prowadzi największy nielegalny szlak migracyjny do Europy" - pisze "Daily Mail", powołując się na portal The Sun, według którego Putin ma "odkręcić migracyjny kurek".

Ostrzega przed tym również cytowane przez "Daily Mail" anonimowe źródło zbliżone do brytyjskiego rządu. Według tego rozmówcy gazety Putin chce przejąć niekontrolowane obszary, by "wywrzeć maksymalny wpływ na Zachód". "Faktem jest, że jesteśmy niezwykle zależni zarówno od napływu migracyjnego (z Libii), jak i od kryzysów naftowych" w tym kraju - mówi źródło.

Tabloid informuje, że w związku z informacjami brytyjscy deputowani wezwali rząd do działań przeciw tym zagrożeniom. Szef parlamentarnej komisji spraw zagranicznych, poseł Partii Konserwatywnej Tom Tugendhat nazwał doniesienia "alarmującymi" i ocenił, że Rosja "bez wątpienia będzie usiłowała wykorzystać szlaki migracyjne".

Libia pogrążona jest w chaosie od 2011 roku, od czasu popartego przez NATO powstania, w którym zabity został wieloletni dyktator Muammar Kadafi.

Ten bogaty w ropę kraj od 2014 roku jest podzielony na konkurujące ze sobą frakcje polityczne i wojskowe z Trypolisu i ze wschodu kraju. Jak podkreśla "Daily Mail", Kreml wspiera Chalifa Haftara - przywódcę zbuntowanej Libijskiej Armii Narodowej (LNA), będącej zbrojnym ramieniem rządu w Bengazi - "równoległego" wobec uznawanego przez społeczność międzynarodową rządu jedności narodowej w Trypolisie.

W poniedziałek, po rozmowach w Moskwie z szefem MSZ Rosji Siergiej Ławrowem, włoski minister spraw zagranicznych Enzo Moavero Milanesi poinformował, że Putin został zaproszony przez władze Włoch do Palermo na listopadową konferencję na temat Libii. (PAP)