Wielka Brytania ograniczy zachęty finansowe na kupno hybryd plug-in

wbrytograniczyzachety.jpg

Wielka Brytania ograniczy zachęty finansowe dla osób chcących kupić samochody hybrydowe plug-in. Subwencje na pojazdy emitujące mniej niż 50 gramów CO2 na km i posiadające bezemisyjny zasięg co najmniej 70 mil zostaną zmniejszone o 22 proc. do 3,5 tys. funtów.

Samochody, których emisja dwutlenku węgla dochodzi do 75 gramów na km i nie posiadają takiego zasięgu nie będą objęte finansowym wsparciem. Plany władz w Londynie mają zacząć obowiązywać od przyszłego miesiąca. W ten sposób rząd w Londynie chce zachęcić do kupowania pojazdów elektrycznych (EV).

"W czasie gdy hybrydy plug-in takie jak Mitsubishi Outlander stają się popularne wśród klientów rząd koncentruje uwagę na samochodach bezemisyjnych takich jak Nissan Leaf i BMW i3" - podkreśliły władze w komunikacie.

Brytyjskie stowarzyszenie producentów motoryzacyjnych i sprzedawców (SMMT) szacuje, że samochody z alternatywnymi jednostkami napędowymi są najszybciej rosnącym segmentem rynku. W tym roku osiągnęły już wzrost sprzedaży rzędu 22 proc. Jednak rynek motoryzacyjny jako całość odnotował w Wielkiej Brytanii spadek o 7,5 proc. w związku m.in. z malejącym zainteresowaniem dieslami.

"Przedwczesne zlikwidowanie dotacji może mieć niszczący efekt dla rynku - bez bardzo korzystnych zachęt nie da się zrealizować wygórowanych ambicji rządu" - ocenił dyrektor generalny SMMT Mike Hawes.

Samochody hybrydowe dysponują zarówno silnikami spalinowymi jak i elektrycznymi.

Nowe samochody wypuszczane na rynek unijny w 2030 roku będą emitowały co najmniej 35 proc. mniej CO2 niż w 2021 roku - uzgodnili w tym tygodniu unijni ministrowie środowiska. Poziom ten jest wyższy niż chciała Komisja Europejska. Decyzja nie zapadła w Luksemburgu jednomyślnie, gdyż kraje unijne były mocno podzielone w tej sprawie. Najbardziej ambitni Szwedzi proponowali redukcję na poziomie 50 procent, a Czesi przekonywali, że nawet to co zaproponowała w ubiegłym roku KE, czyli 30 procent to dla nich za dużo.

Rada UE opowiedziała się za redukcją emisji z samochodów osobowych o 25 proc. do 2030 roku z pośrednim celem na 2025 rok wynoszącym 15 proc. Ministrowie wyznaczyli nieco niższy cel dla lekkich samochodów dostawczych, który ma wynosić 30 proc. w 2030 roku i 15 proc. w 2025 roku. Chodzi o średni spadek emisji nowo zarejestrowanych samochodów w UE w tych latach w porównaniu do 2021 roku. Obniżenie emisji CO2 zostanie rozdzielone między producentów na podstawie średniej wielkości ich floty pojazdów.

Ministrowie chcą też, by producenci samochodów musieli zgłaszać bardziej wiarygodne dane dotyczące emisji samochodów. Rada postanowiła wzmocnić przepisy, zobowiązując producentów do zgłaszania wartości mierzonych zamiast deklarowanych. Nowa procedura testowa (Worldwide Harmonised Light Vehicles Test Procedure - WLTP) dotycząca wartości emisji CO2 i zużycia paliwa ma bardziej odpowiadać warunkom rzeczywistym na drodze niż wartości uzyskanej w poprzedniej procedurze testowej NEDC. (PAP)