Według szefa MI6 Wielka Brytania stoi przed trudną decyzją w sprawie 5G

wedlugszefami6.jpg

Według szefa MI6 Aleksa Youngera W. Brytania stoi przed trudną decyzją w sprawie wykorzystania technologii 5G od chińskiej firmy Huawei. Jak podał dziennik "Wall Street Journal" wątpliwości Londynu są potęgowane przez presje jaką na europejskich sojuszników wywiera USA.

Uwagi szefa brytyjskich służb wywiadowczych pojawiły się po tym, jak Stany Zjednoczone naciskały na swoich europejskich sojuszników, aby nie używali technologii 5G od Huawei. Dziennik tłumaczy, że USA uważają ją za ryzykowną ze względów cyberbezpieczeństwa. Younger w swoim wystąpieniu zaznaczył, że decyzja o tym czy zezwolić chińskiemu koncernowi na dostarczanie rozwiązania w Zjednoczonym Królestwie jest trudna.

Pod koniec listopada dziennik "Financial Times" informował o rosnących obawach W. Brytanii i Niemiec przed dopuszczeniem chińskiego koncernu Huawei do udziału w budowie infrastruktury 5G wywołanych naciskami ze strony USA. Anonimowi rozmówcy "FT" podkreślali wówczas, że Amerykanie wysyłali jasny sygnał: Wielka Brytania i Niemcy jako strategiczni sojusznicy USA muszą dbać o bezpieczeństwo swoich sieci telekomunikacyjnych i łańcuchów dostaw.

Rozmówcy "FT" oceniali, że zablokowanie Huawei w Wielkiej Brytanii lub usunięcie koncernu z listy sieci telekomunikacyjnych jest mało prawdopodobne. "Spowalniają Huawei aby dać czas innym na ich dogonienie" - tłumaczył były członek wywiadu.

"5G będzie w zasadzie oparte na chińskiej technologii, głównie od Huawei. Musimy zdecydować, czy jesteśmy zadowoleni z tego kto jest właścicielem tych platform w sytuacji, kiedy nasi sojusznicy zajmują dość jednoznaczne stanowisko" - powiedział podczas wystąpienia szef MI6.

Younger dodał jednak, że choć w przypadku sieci 4G rząd brytyjski wypracował z chińskim koncernem porozumienie, które pozwoliło kontrolować tę technologię, "nie jest to możliwe w przypadku 5G" ze względu na jej złożoność. Według szefa brytyjskich służb specjalnych decyzja musi zostać wypracowana również poprzez dialog.

W ubiegłym tygodniu Nowa Zelandia ogłosiła, że jeden z jej największych operatorów telekomunikacyjnych nie będzie mógł korzystać ze sprzętu chińskiego koncernu budując sieć 5G. W związku z obawami o bezpieczeństwo narodowe wcześniej firmę Huawei zablokowały władze Australii i USA.

Szef brytyjskiego wywiadu zapytany po wystąpieniu co sądzi o posunięciu Nowej Zelandii zaznaczył, że władze w Londynie nie podjęły jeszcze decyzji. Zauważył jednak, że zachód również spotykał się z cyberzagrożeniami, nawet kiedy korzystał z własnych technologii.

"WSJ" podało, że szef MI6 w swoim przemówieniu nie wspomniał o Chinach. Później ocenił jednak, że ambicje Państwa Środka rosną. Powiedział, że "uderzyło go" oświadczenie chińskiego przywódcy Xi Jinpinga z ubiegłego roku na Kongresie Partii Komunistycznej. Sekretarz generalny partii powiedział wówczas, że do 2049 r. Chiny powinny być dominującym graczem w dziedzinie nowych technologii, a szczególnie sztucznej inteligencji oraz biologii syntetycznej i genetyki.

Wcześniej rząd brytyjski oświadczył, że dokonuje przeglądu swojego rynku telekomunikacyjnego - przypomniał dziennik. (PAP)