Jaguar Land Rover zapowiada zwolnienie 4,5 tys. pracowników

jaguarzapowidazwolnienie.jpg

Brytyjski producent samochodów Jaguar Land Rover (JLR) poinformował w czwartek o planach zwolnienia 4,5 tys. osób w ramach procesu restrukturyzacji firmy. Na decyzję zarządu firmy wpłynął m.in. spadek popytu na samochody z silnikiem Diesla oraz brexit.

W przekazanym mediom oświadczeniu zaznaczono, że redukcja miejsc pracy obejmie przede wszystkim osoby zatrudnione na stanowiskach biurowych, a restrukturyzacja powinna przynieść w ciągu kolejnych 18 miesięcy około 2,5 miliarda funtów oszczędności. To kolejna fala zwolnień po ubiegłorocznym odejściu 1,5 tys. pracowników.

Prezes JLR Ralf Speth tłumaczył, że zarząd firmy zdecydował się na takie kroki z myślą o długoterminowym rozwoju firmy "w obliczu wielu geopolitycznych i regulacyjnych problemów, jak również wyzwań technologicznych stojących przed branżą motoryzacyjną".

Wśród konkretnych trudności, z którymi mierzy się producent samochodów, wskazano m.in. na malejące zainteresowanie silnikami Diesla, spadek popytu na samochody na chińskim rynku oraz niepewność związaną ze statusem Wielkiej Brytanii po wyjściu z Unii Europejskiej.

JLR łącznie zatrudnia w Wielkiej Brytanii około 44 tys. osób i jest jednym z najważniejszych pracodawców w kraju.

Przedstawiciel związku zawodowego Unite, Des Quinn, zapowiedział, że proces zwolnień będzie monitorowany pod kątem dobra pracowników, którzy "w ostatnich miesiącach musieli zmagać się z dużą niepewnością i ciężko pracowali, aby producent samochodów pozostał światowym liderem" w swojej branży.

Quinn dodał, że firma stała się ofiarą "spartaczonego zarządzania procesem brexitu, rosnącej niepewności gospodarczej i demonizowania przez ministrów silników Diesla, co - wraz z groźbą wyjścia ze Wspólnoty bez umowy - szkodzi zaufaniu konsumentów".

"Członkowie rządu muszą się ocknąć i zacząć robić więcej, aby wspierać pracowników branży motoryzacyjnej i ich współpracowników w łańcuchu dostaw, jeśli chcą zapewnić dalszy sukces Jaguara Land Rovera" - podkreślił.

W czwartek po południu inny producent samochodów, Honda, zapowiedział, że w kwietniu - tuż po planowanym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej - wstrzyma produkcję w swojej brytyjskiej fabryce w Swindon na sześć dni, aby poradzić sobie z opóźnieniami na granicach i zakłóceniami w łańcuchu dostaw niezbędnych części, które najprawdopodobniej nastąpią po brexicie.

Wielka Brytania powinna opuścić Wspólnotę 29 marca br.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)