Trump sondował pomysł zakupienia Grenlandii

trumpsondowalzakup.jpg

W rozmowach z doradcami prezydent USA Donald Trump z mniejszą i większą powagą sondował pomysł zakupienia przez Stany Zjednoczone należącej do Danii Grenlandii - pisze w piątek dziennik "Wall Street Journal".

Według dziennika "podczas różnych spotkań, obiadów i w przelotnych rozmowach Trump pytał swoich doradców, czy USA mogłyby kupić Grenlandię, z zainteresowaniem przysłuchiwał się ich dyskusjom o bogatych złożach surowców i znaczeniu geopolitycznym (wyspy) i według dwóch osób (zaznajomionych z tymi rozmowami - PAP) poprosił doradcę w Białym Domu o przyjrzenie się tematowi".

Część doradców pozytywnie odniosła się do pomysłu, podkreślając jego walor gospodarczy, podczas gdy inni odrzucili go jako przelotną fascynację prezydenta - wynika z relacji tych źródeł.

Według jednej z tych osób wiosną zeszłego roku na obiedzie ze współpracownikami ktoś powiedział Trumpowi, że Dania ma problem z wypłacaniem Grenlandii subwencji, stanowiących ponad połowę budżetu lokalnych władz, i zasugerował zakup wyspy przez USA.

"Co o tym myślicie? Czy to by mogło zadziałać?" - miał zapytać prezydent, ale według opisującej tę scenę osoby był to raczej żart mający wskazywać, że Trump dysponuje tak wielką władzą, iż może w ogóle rozważać kupno jakiegoś terytorium. Zdaniem tego źródła zainteresowanie Trumpa tym pomysłem bierze się stąd, że Grenlandia posiada bogate złoża surowce, a jej zakup stanowiłby polityczną spuściznę na miarę uznania Alaski za 49. stan USA.

Jednak nawet gdyby okazało się, że Trump na poważnie rozważa zakup obcego terytorium, to nie jest jasne, jak USA miałyby w ogóle do tego przystąpić - podkreśla "WSJ".

Licząca 56 tysięcy mieszkańców Grenlandia to największa wyspa świata, stanowiąca autonomiczną część Królestwa Danii. Rząd autonomiczny decyduje w większości spraw wewnętrznych, ale decyzje związane z bezpieczeństwem i polityką zagraniczną zapadają w Kopenhadze.

Jak pisze "WSJ", władze USA postrzegają Grenlandię jako ważną z punktu widzenia własnych interesów narodowych. Na mocy traktatu między USA i Danią amerykańskie wojsko ma "praktycznie nieograniczone prawa" do użytkowania bazy wojskowej w Thule, najbardziej na północ wysuniętej bazy wojskowej na wyspie. W skład tej bazy wchodzi stacja radarowa, stanowiąca część systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi.

USA walczą z podejmowanymi przez Chiny próbami ekspansji gospodarczej na Grenlandii. W 2018 roku Pentagon uniemożliwił Pekinowi finansowanie budowy trzech lotnisk na wyspie.

W 1946 roku ówczesny prezydent USA Harry Truman zaproponował Danii wykupienie od niej Grenlandii za 100 mln dolarów ze względu na jej znaczenie geopolityczne, spotkał się jednak z odmową. Pierwszą taką próbę podjął w 1867 roku Departament Stanu USA, który chciał kupić nie tylko Grenlandię, ale też Islandię. (PAP)