Książę Harry po raz pierwszy od początku kryzysu pojawił się publicznie

ksiazeharryporazpierwszy.jpg

Brytyjski książę Harry po raz pierwszy od ogłoszenia wraz księżną Meghan zamiaru częściowego wycofania się z obowiązków członka rodziny królewskiej pokazał się publicznie. W czwartek uczestniczył w losowaniu grup przyszłorocznego pucharu świata w 13-osobowej odmianie rugby.

Losowanie, które odbyło się w południe w Pałacu Buckingham, było najprawdopodobniej ostatnim zadaniem Harry'ego przed uzgodnioną podczas poniedziałkowej narady rodziny królewskiej przerwą książęcej pary. Podczas spotkania w rezydencji Sandringham królowa Elżbieta II zgodziła się na "okres przejściowy" dla Harry'ego i Meghan, podczas którego będą oni dzielić czas między Wielką Brytanię i Kanadę, choć - jak zaznaczyła monarchini - pewne sprawy pozostały jeszcze do uzgodnienia.

Książę Harry, który jest patronem Rugby Football League, czyli angielskiego związku 13-osobowej odmiany rugby, przed losowaniem oglądał grających na trawniku przed Pałacem Buckingham młodych adeptów tego sportu, żartował z nimi i był w dobrym humorze, choć zignorował pytania dziennikarzy na temat planów na przyszłość i rozmów w Sandringham. Według brytyjskich mediów książę pozostanie w Wielkiej Brytanii przez przyszły tydzień, aby kontynuować rozmowy na temat przyszłej roli jego i Meghan. Jego małżonka do kilku dni przebywa w Kanadzie wraz z ich synem Archiem.

W zeszłym tygodniu Harry - młodszy syn następcy tronu, księcia Karola - oraz jego amerykańska żona niespodziewanie ogłosili na Instagramie, że zamierzają zrezygnować z roli wysokich rangą członków rodziny królewskiej, chcą sami się utrzymywać oraz planują dzielić czas między Wielką Brytanią a Ameryką Północną. Ich głównym zajęciem ma być fundacja charytatywna.

Ogłoszenie wywołało spory kryzys w rodzinie królewskiej, w szczególności wskutek tego, że Harry i Meghan nikogo z jej członków nie uprzedzili o swoim zamiarze i według źródeł w Pałacu Buckingham, część rodziny królewskiej poczuła się mocno dotknięta formą, w jakiej zostało to zakomunikowane.

35-letni Harry i 38-letnia Meghan od pewnego czasu wysyłali sygnały, że niezbyt dobrze odnajdują się w roli członków rodziny królewskiej. W październiku ubiegłego roku ujawnili, że życie pod nieustanną obserwacją mediów jest dla nich bardzo trudne. Harry pośrednio potwierdził też medialne spekulacje o rozdźwiękach między nim a starszym bratem Williamem. Ponadto nie spędzili świąt Bożego Narodzenia z resztą rodziny, lecz wraz z synem udali się do Kanady.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

foto : twitter / RoyalFamily